Chleb z zakwasem ze sklepowego żurku

Polecam przepis na chleb z tej strony , piekłam go już kilkakrotnie - stąd na zdjęciach różne stopnie jego wypieczenia i wyglądu :o). Potrzebujemy jakiś 4 godzin żeby go zarobić, odczekać na podrośnięcie i upiec, dlatego dobrze jest zacząć "tańcowanie " z nim rano :o)
 Składniki na ciasto chlebowe
550 g mąki pszennej typ 650 (używam Mąki Kuchennej - biało niebieskie opakowanie)
4 łyżki mąki żytniej (albo po prostu otręby żytnie wymieszane z pszennymi )
100 ml zakwasu żurkowego - gotowy, gęsty żurek w słoiku lub w butelce - używam żurku firmy Vortumns, wybieram ze słoika 1/3 zakwasu i mieszam go ze 100 ml ciepłej wody
ok 200 - 250 ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
1,5- 2 łyżeczki soli
2 łyżki oleju
25 g drożdży świeżych
kminek mielony albo w ziarnach - duża szczypta

1 jajko rozbełtane z łyżką zwykłego mleka  - do posmarowania chleba przed włożeniem w piekarnik
mak, sezam , etc do posypania

Drożdże rozetrzeć z cukrem w 2-3 łyżkach ciepłej wody, dodać tyle mąki pszennej aby zaczyn miał konsystencję śmietany. Pozostawić w ciepłym miejscu (na parapecie okna jak jest ciepło i słonecznie lub blisko pieca, grzejnika ) na jakieś 20-25 min. - aż podwoi swoją objętość, a na powierzchni ukażą się bąbelki.
Dodać resztę mąki pszennej wymieszanej z żytnią, żurek, sól, kminek, wodę i olej. Dobrze wyrobić, tzn ciasto chlebowe nie powinno być suche w dotyku, tylko wilgotne i sprężyste, zostawić je do wyrośnięcia na godzinę.
Po tym czasie ciasto odgazować - uderzając w nie pięścią bądź rzucając nim o stolnicę. Wyrobić i zostawić do wyrośnięcia na kolejną godzinę.
Uformować bochenek dopasowany kształtem do formy w której będzie się piekł . Pozostawić do wyrośnięcia na godzinę - można przykryć folią spożywczą wysmarowaną od strony ciasta olejem (żeby nie przywarła), żeby góra chleba nie była zbyt wysuszona. 
Tuż przed włożeniem do nagrzanego  piekarnika chleb posmarować jajkiem rozmieszanym z odrobiną mleka. Można posypać makiem.
Piec przez 10 minut w piekarniku nagrzanym wcześniej do 200 st. C. Po tym czasie spryskać wnętrze piekarnika wodą (można użyć spryskiwacza do roślin) i zmniejszyć temperaturę do 180 st.C.  Piec jeszcze jakieś 30 minut.
Chleb studzić na kratce, żeby się nie "odparzył" od spodu

.
Z podwójnej porcji

Zwykle jako formy służą mi tortownice blaszane bądź silikonowe. Zaczyn lubię latem wystawić na słońce bo to mu wyraźnie pomaga we wzroście :o)




Etykiety: