Korzenne śledzie - przymiarka do Świąt - i zakąska dla bywalców :o)

    Przepis znalazłam tutaj
a składniki w miejscowym sklepie :
4 solone płaty śledziowe
3 liście laurowe
1 łyżeczka nasion gorczycy + 1 łyżeczka ziela angielskiego +1/2 łyżeczki goździków + 1/2 łyżeczki nasion pieprzu - te przyprawy utłuc w moździerzu
1/2 łyżeczki cukru
1 cytryna ( skórka + sok z niej )
1 pokrojona w piórka cebula
kilka łyżek oleju roślinnego


Śledzie zalać dokładnie wodą z mlekiem (może być pół na pół) i odstawić na jakieś 2-3 godziny*, potem wylać macerat i zalać je świeżym na kolejne 2 godziny. Następnie wyjąć śledzie z tej zalewy i osuszyć na papierowym ręczniku. Pokroić na 2-3 cm kawałki, wrzucić do szklanej miski albo słoika, wsypać rozdrobnione przyprawy **, pokrojoną cebulę, skórkę i sok z cytryny wymieszany z cukrem, zalać to olejem i starannie wymieszać. Przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na godzinkę lub dwie.
Są bardzo smaczne i zapewniam Was , że cytryna i goździki bardzo się do tego przyczyniają.

-------------
* nie wiem czy to kwestia sporej odległości od morza, ale śledzie są u nas naprawdę słone i jedna czy dwie godziny moczenia wcale tego nie zmieniają
** ziarna wsypać na suchą i rozgrzaną patelnię, przez chwilę podrzucać nimi , a potem gdy się już zrobią gorące - zsypać do moździerza i utłuc

 

Etykiety: