Lawendowy dzień- upominki od Anety :o)

 Mam dzisiaj pachnący lawendą - dzień , a to za sprawą przesyłki od Anety z Blogu between 79. Polecam jej blog- pełen naprawdę niezwykłych zdjęć.


Bardzo dziękuję za furę niespodzianek, już je "udomowiłam" :o)))
Lawenda pachnie niebiańsko - więc wisi sobie wysoko
 
Bransola jest oczywiście dla mnie :o), ale lubię tę pobłażliwą "minę" mojego psa jak dzieje się coś nietypowego
 
 
Szpak jakiś taki nie nerwowy ( to chyba ten zapach lawendy:o)) -   wygrzewa się  na słońcu

Etykiety: