Mus z dyni to mus

  Korzystam zwykle z przepisu Pani Małgorzaty Zielińskiej - zamieszczonego w jej książce "Drożdżowe wypieki". Ten dyniowy przecier służy mi głównie do barwienia ciasta drożdżowego i ucieranego. Polecam.
  Ta dynia ( na zdjęciu) ważyła 2,8 kg. Umyłam ją i pokroiłam na duże ćwiartki (pieczemy ją ze skórką ale bez pestek:o)a potem wstawiłam do mocno nagrzanego piekarnika (200 st. C) na 40 minut. Wystudziłam i łyżką zeskrobałam miąższ ze skórki. Aby polepszyć jeszcze jego konsystencję - zmieliłam go w maszynce do mięsa. Nałożyłam do słoików (wyszło 5 słoików po 410 gramów każdy) i pasteryzowałam. Uwaga - niczym jej nie "dosmaczam"





Etykiety: ,