Chleb z mąką orkiszową, płatkami owsianymi i sezamem

Przepisem wyjściowym był ten podany na Mące orkiszowej do wypieku chleba firmy Melvit, ale że nie posiadam tego THERMO-coś tam - upiekłam go po swojemu. tzn ciasto podzieliłam na połowę i jeden upiekłam w okrągłej blaszce (22 cm), a drugą część ciasta włożyłam na noc do lodówki i dopiero na drugi dzień upiekłam w silikonowej foremce (19 x 12 cm) - i mówiąc szczerze ten drugi jest najlepszy w smaku i konsystencji.

Składniki:
 250 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1/2 szklanki gorącej wody
1 szklanka mleka ( było zimne)
20 g świeżych drożdży ( ja miałam mrożone)
1 łyżka zwykłego cukru
200 g mąki pszennej ( typ 500)
50 g mąki pszennej pełnoziarnistej typu Graham
1,5 łyżeczki soli
150 g płatków owsianych ( zwykłych)
3 łyżki ziaren sezamu
1 łyżka czarnuszki (opcjonalnie)
2 chlusty oleju ( czyli jakieś 3-4 łyżki - info dla Wojtacego :o)
2 łyżki wody mineralnej 

    Płatki owsiane sparzyć gorącą wodą. Z części mleka, przegotowanej wody oraz całości cukru, drożdży i kilku łyżek mąki pszennej zrobić zaczyn.Gdy zacznie bąbelkować wsypać mąki i zacząć mieszać łyżką, wlać stopniowo resztę mleka i dodać 2 łyżki wody mineralnej ( u mnie lekko gazowana) a także płatki owsiane, olej i sezam ( oraz opcjonalnie czarnuszkę) . Wymieszać do połączenia składników.
      Ciasto podzieliłam na dwie miski. Jedną przykryłam folią spożywczą i wstawiłam do lodówki, a drugą też przykryłam folią ale zostawiałam w temp. pokojowej.Jak ta mieszkalna :o) podrosła to przełożyłam ją do małej tortownicy i znowu odstawiałam do podrośnięcia ( ma podwoić objętość). Potem wstawiłam do gorącego pieca (190 st. C z termoobiegiem) na 35 minut - najniższy poziom. Chleb jest neutralny w smaku, wilgotny (lekko gliniasty). Smaczny. ale ......

Ten upieczony nazajutrz po lodówkowym wyrastaniu jest jednak najlepszy w smaku i konsystencji. Zdecydowanie jeszcze smaczniejszy niż ten poprzedni
     Po wyjęciu z lodówki przerobić ciasto jeszcze raz i od razu wyłożyć do foremki ( u mnie podłużna silikonowa). Naciąć powierzchnię i dać mu chwilę w foremce ( jakieś 40 minut) . Wstawić do nagrzewającego się piekarnika (190 st. C z termoobiegiem - najniższy poziom). Piec ok 45 minut.
Struktura chleba jest idealna . Polecam.... myślę że Święta Hildegarda byłaby zadowolona :o)

 
 







 PS.
Jak macie chwilkę to zajrzyjcie jak wygląda pieczenie chleba tutaj u Mamamarzyni :o), jej opis piekarniczych zmagań niezmiennie wprawia mnie w dobry humor

Etykiety: