Do poprawki, czyli rolada jeszcze mi się nie zrolowała...

    No cóż.... próba zrolowania biszkoptu ze wzorkiem (jeszcze :o) mi się nie powiodła.... Ale to będzie po prostu ciasto do poprawki.
Pomysł wypatrzyłam tutaj (Haniela`s blog) a przepis na ciasto  tutaj (u Ciastkożerców).
 Składniki na ciasto do śnieżynek:
 2 białka
30 g masła (temp. pokojowa)
1/2 szklanki mąki pszennej ( typ 650)
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny ( w oryginale - wody)
         Miękkie masło zmiksować z cukrem pudrem, dodać stopniowo białka, sok z cytryny i porcjami mąkę. Ciasto jest gęste. Przełożyć niedużą porcję do woreczka strunowego (albo zrobić tutkę z papieru do pieczenia) i na przygotowanym wcześniej papierze (narysować na kartce z bloku wzór i na niego położyć papier do pieczenia) wycisnąć wzór śnieżynek. Jest to łatwa sprawa. Następnie włożyłam tak przygotowaną blachę do zamrażarki na godzinę.Potem ów wzorek "zalałam" przygotowanym biszkoptem z tego przepisu
 
     Zastosowałam się do uwag z obracaniem blachy, przekładaniem papieru, etc, niestety jeszcze tym razem próba zgrabnego rolowania mi się nie powiodła (ciasto popękało między gwiazdkami), ale nic to - po prostu spróbuję jeszcze raz ją upiec, ale skorzystam z przepisu na którąś z moich poprzednich rolad.... Może niepotrzebnie zrobiłam wzór na całej powierzchni papieru, albo gwiazdki były za grube i za duże, no coś nie zażarło, ale zasada jest prosta i pomysł z zamrożeniem wzorku - genialny. Ciasto było smaczne i sprężyste.Nie zmarnował się ani okruszek :o)))

Etykiety: ,